Miejski weekend często zaczyna się jeszcze przed wyjazdem – od listy restauracji, wystaw i kawiarni oraz mapy gęstej od kolorowych pinezek. Każde z zapisanych miejsc wydaje się warte odwiedzenia, ale próba zobaczenia ich wszystkich szybko zamienia przyjemność w wyścig z czasem. Na miejscu zwykle mamy ochotę zwolnić: wypić kawę, rozejrzeć się po okolicy i choć przez chwilę niczego nie planować. I często właśnie wtedy zaczynamy naprawdę poznawać miasto. 

Udostępnij