Pięć kilometrów biegu przed śniadaniem, godzina z książką wśród innych czytelników, odsłuch ulubionego albumu albo kolacja z osobami, których wcześniej się nie znało. Rośnie apetyt na spotkania, które mają określony cel i nie wymagają za każdym razem organizowania całej grupy znajomych. Niekoniecznie dlatego, że potrzebujemy kolejnego hobby, ale dlatego, że dobrze jest mieć powód, żeby wyjść z domu i spędzić czas z innymi. Można przyjść samemu, a wspólne zainteresowanie daje temat do rozmowy. Jest w tym również bardzo praktyczny wymiar – zamiast przez kolejne dni zgrywać terminy na Messengerze, można wybrać coś, na co akurat mamy czas i ochotę.



Najpierw kilka kilometrów
Run cluby są jednym z najbardziej widocznych przykładów tego, jak aktywność kojarzona z indywidualnym treningiem może stać się regularną okazją do spotkań. Bieganie pozostaje punktem wyjścia, ale nie każdy pojawia się wyłącznie po kolejny rekord. Dla wielu liczy się również obecność innych i regularność, dzięki której z czasem na trasie rozpoznaje się znajome twarze.
Takie grupy najczęściej mają stały dzień i miejsce zbiórki, określony dystans, a przy większej liczbie uczestników także kilka temp do wyboru. W Warszawie działa m.in. Social Running Club, którego uczestnicy spotykają się na wspólnych biegach w Parku Skaryszewskim i nad Wisłą. Do wyboru mają krótsze dystanse, a sportowej części spotkań towarzyszą także rozmowy i inne wspólne aktywności. Z kolei w Krakowie Run Club TMM organizuje otwarte, bezpłatne biegi m.in. na Błoniach i nad Wisłą, zapraszając zarówno osoby początkujące, jak i bardziej doświadczonych biegaczy. W obu przypadkach wystarczy znaleźć odpowiadający nam termin, żeby dołączyć do grupy.
Być może właśnie dlatego run cluby tak dobrze wpisały się w miejski pejzaż. Kilka kilometrów przed śniadaniem albo po pracy coraz częściej staje się jednym z pomysłów na wspólnie spędzony czas, obok kina, kolacji czy koncertu.


Czytanie jako czynność społeczna
Reading parties przenoszą czytanie z domowego fotela do kawiarni, ogrodów i hotelowych przestrzeni, gdzie obok siebie spotykają się osoby z zupełnie różnymi książkami. Każdy czyta własny tytuł i we własnym tempie, więc nie trzeba wcześniej znać wybranej lektury ani przygotowywać się do dyskusji. Przez godzinę można zostać przy swojej historii, a później odłożyć książkę i zostać na rozmowę albo wymianę rekomendacji.
Właśnie tak działa Reading Get-Together organizowane przez PURO. Cykl pojawia się w hotelowych przestrzeniach marki między innymi w Warszawie i Krakowie – na patio MUND w PURO Warszawa Stare Miasto, w Loreta Barze w PURO Warszawa Centrum oraz w MAK-u przy PURO Kraków Kazimierz. Uczestnicy mogą przynieść własną książkę albo sięgnąć po tytuł z selekcji przygotowanej przez partnerskie wydawnictwa, jak na przykład Tajfuny i Karakter. Spotkaniom towarzyszą sety DJ-skie, a po części przeznaczonej na lekturę jest czas na rozmowy i książkowe rekomendacje.
W takim wydaniu czytanie staje się również sposobem na wspólne spędzenie popołudnia czy wieczoru. Każdy zostaje przy własnej książce, a jednak samo czytanie staje się częścią wspólnego doświadczenia.


Wspólny odsłuch
Listening parties odpowiadają na potrzebę bardziej uważnego słuchania muzyki. Na co dzień album często rozpada się na pojedyncze utwory, playlisty i fragmenty odtwarzane przy innych zajęciach, tutaj natomiast znów liczy się całość. Uczestnicy słuchają płyty w kolejności zaplanowanej przez artystę i mogą skupić się na jej brzmieniu, przejściach oraz tym, jak kolejne utwory układają się w zamkniętą opowieść.
W Warszawie własny cykl takich spotkań prowadzi m.in. Warsaw Creative Club w sklepie Płyty Gramofonowe przy Ząbkowskiej. Na gramofonie pojawiały się już Currents Tame Impala, Is This It The Strokes, IGOR Tylera the Creatora czy DeBÍ TiRAR MáS FOToS Bad Bunny’ego. Poszczególne edycje różnią się charakterem. Jedne pozostawiają więcej miejsca na rozmowę w trakcie, inne koncentrują uwagę przede wszystkim na samym odsłuchu.
Jest w tym coś z dawnych domowych odsłuchów, przeniesionych dziś do miejskich przestrzeni i otwartych na większe grono. Muzyka przestaje być tłem i ponownie staje się głównym punktem wieczoru.


Przy wspólnym stole
Wspólny stół od dawna porządkuje spotkania towarzyskie, dziś jednak coraz częściej staje się też punktem wyjścia do wydarzeń otwartych na osoby, które wcześniej się nie znały. Popularność zyskują kulinarne pop-upy, autorskie kolacje i brunche przygotowywane na specjalne okazje. Często mają jednorazowy charakter, a ich menu powstaje we współpracy różnych szefów kuchni, z myślą o konkretnym miejscu i jego gościach.
Przykładem może być PURO x BAKEN: Cooking Tour, czyli cykl spotkań kulinarnych, który w 2026 roku zawitał do Krakowa, Gdańska, Warszawy, Łodzi i Poznania. Za koncepcję odpowiadał Michał Toczyłowski z BAKEN, który wspólnie z szefami kuchni restauracji PURO przygotowywał autorskie kolacje „na cztery ręce” oraz brunche. Każda odsłona miała własny charakter, a menu nawiązywało do lokalnych produktów, sezonowości i kulinarnych inspiracji związanych z danym miastem. Dzięki temu goście mogli spróbować dań przygotowanych specjalnie na tę okazję i poznać różne podejścia do gotowania przy jednym stole.
Kulinarne pop-upy wprowadzają do dobrze znanego zwyczaju wspólnego jedzenia element zaskoczenia. Niepowtarzalne menu, nowe połączenia smaków i możliwość poznania różnych kulinarnych perspektyw sprawiają, że sama kolacja staje się wydarzeniem. A wszystko to w towarzystwie osób, które łączy ciekawość nowych doświadczeń i przyjemność płynąca z dobrego jedzenia.


Miasto oglądane razem
W PURO sztuka staje się pretekstem do wspólnego odkrywania miasta za sprawą Art Walks. To cykl spacerów prowadzonych z kuratorami, podczas których uczestnicy odwiedzają lokalne galerie, pracownie artystów i miejsca związane ze sztuką współczesną. Każda edycja koncentruje się na innym zagadnieniu, więc zmieniają się zarówno trasa, jak i artyści oraz miejsca pojawiające się po drodze. Udział w spacerach jest bezpłatny.
PURO Art Walks odbywają się przede wszystkim w Warszawie, ale cykl obejmuje również inne polskie miasta, takie jak Poznań, Wrocław, Kraków czy Gdańsk. W każdym z nich program powstaje w oparciu o lokalną scenę artystyczną, a trasy spacerów prowadzą przez galerie, pracownie i miejsca związane ze sztuką współczesną. W Gdańsku uczestnicy odwiedzali m.in. tereny stoczniowe, NOMUS i Grid Arthub, a w Krakowie Bunkier Sztuki, Szarą Kamienicę i pracownię Katarzyny Wyszkowskiej.
To sposób na poznawanie miasta przez jego galerie, pracownie i ludzi związanych z kulturą. Art Walks pokazują też, że wspólne zainteresowanie może stać się wystarczającym pretekstem, by wyjść poza własną codzienną trasę i zobaczyć coś, czego samemu być może by się nie odkryło.
Podobne artykuły

- Art
- Trend
- News
JESIEŃ I ZIMA W MUZEACH: 5 WYSTAW, KTÓRE MUSISZ ZOBACZYĆ

- Art
- Trend
- News
PURO ART GUIDE: WARSZAWA

- Art
- People
- News
- Polska