Są takie aktywności, które przez lata kojarzyły się przede wszystkim z samotnością. Czytanie było jedną z nich: fotel, kanapa, przedział w pociągu, stolik w kawiarni, telefon odłożony ekranem do dołu. A jednak w ostatnich latach książki coraz częściej stają się pretekstem do spotkania. Niekoniecznie klubu książki, w którym wszyscy czytają ten sam tytuł i przygotowują się do dyskusji. Raczej swobodnego bycia razem, z własną lekturą, w swoim tempie, wśród innych osób, które przyszły po to samo: chwilę skupienia, dobrego rytmu i rozmowy, jeśli przyjdzie na nią ochota.

Udostępnij